Strona 1 z 1 • Znaleziono 44 postów • 1

Zobacz cały wątek

No wlasnie,mam teraz taki rozłam w głowie,że koniec . No bo niby jest tak,że wszystko jest wolą Boga i nawet w kościele,kiedy składamy swoje prosby,to zawsze słyszymy słowa,żeby sie spełniły,jesli sa zgodne z wolą Boga.Wczoraj właśnie usłyszałam,że jeśli chodzi o partnerów to to jest tak,że Bóg stawia na naszej drodze różnych ludzi,ale to my sobie wybieramy tego jedynego i kiedy stajemy przed ołtarzem to Bóg może nam dac tylko swoje błogosławieństwo.No ale z drugiej strony przeciez Bóg i tak wie,co się wydarzy w naszym życiu więc z tego wynika,że On zna ten nasz wybór,prawda?Ach...już sama nie wiem,pogubiłam się i w ogóle .
Bracie Rafale,Ty to chyba wiesz najlepiej jak to z Bogiem jest co?I jak to w ogóle jest?Pomóż:(!Myslałam,że tylko mi sprawi problem ten dylemat,ale jak widac jest nas więcej,którzy nie wiemy jak to jest;).Dzięki za Wasze zdania!
Data: 03-03-05, 15:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń 814

 

Zobacz cały wątek

Ad.1 Tymi sprawami powinien się raczej zajmować kurator zawodowy, który musi otrzymywać z zakładu pracy informacje o przeprowadzonych godzinach przez skazanych
Ad.2 Sprawozdanie z zakończenia dozoru składamy po zakonczeniu wykonywania kary przez skazanego. Sytuacje kiedy skazany wykona karę wczesniej niż okreslono w wyroku nie mogą mieć miejsca! Na tym polega między innymi dolegliwość kary ograniczenia wolności, iż jest on rozciągnięta w czasie. Wczesniejsze wykonanie kary ograniczenia wolności jest poważnym uchybieniem (wyznaczonego pracownika i kuratora zawodowego) i można to porównać do wcześniejszego wypuszczenia więźnia z zakładu karnego samowolnie przez przykładowo strażników czy wychowawcę
Data: Sob Lut 18,2006 18:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 10
Wyświetleń 2414

Zobacz cały wątek

Cytat:
Czy jest to jakieś usprawiedliwienie faktu, że znów ktoś zawalił ze stypendiami?

Mnie interesuje tylko, jak wygląda cała procedura. Czy co roku Ministerstwo bez żadnych wniosków ze strony uczelni/samorządu podaje kwotę, czy też z naszej strony musi najpierw wyjść jakieś pisemko? A jeżeli tak to kiedy takowe pisemko z naszej kochanej uczelni wyszło i kto był za nie odpowiedzialny?



Drogi Samorządzie! Czy mógłbym otrzymać odpowiedź na swoje pytanie? Myślę, że mogłoby to rozwiać kwestie - kto jest za to odpowiedzialny. I poza tym jest to suchy fakt

Samorząd otrzymuje informację o kwocie przyznanej na pomoc materialną dla studentów z Kwestury SGH. Nie składamy żadnych podań w tej sprawie.

O ile mi wiadomo, to dotacje dla uczelni przyznawane są przez ministerstwo drogą rozporządzenia ministra (choć nie mam tu pewności), więc uczelnia, jako placówka publiczna, również żadnych podań chyba nie składa.

Co wiem na pewno: Kwota jest obecnie nieznana z powodu zawirowań w ministerstwie. Powinna zostać ustalona w przeciągu kilku dni.

Komisja Stypendialna
Data: 21:01, Sobota 26.04.2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1027
Wyświetleń 143754

Zobacz cały wątek

Witam wszystkich! Nie wiem, czy zauważyliście, że temat ma już 8 miesięcy Trzeba pomyśleć o jakimś torcie urodzinowym na roczek Szkoda, że nadal nie ma jednego - klarownego i co ważne skutecznego sposobu na usunięcie problemu, który opisujecie. Przeczytałem wszystkie posty i mam już totalny mętlik w głowie. Mój przypadek ma wiele wspólnego z Waszymi:

- kiedy silnik jest zimny, to dostaje drgawek - kołysze całą budą
- potem kiedy się rozgrzeje, to jest wyraźne falowanie obrotów na biegu jałowym (takie wrażenie, jakby miał za chwilę zgasnąć)
- przy włączonej klimie (większe obciążenie) bardziej wyczuwalne falowanie
- jak wyłączę klimę, to falowanie ustaje
- przy dojazdach do skrzyżowań zauważyłem, że wyraźnie ciągnie obroty w dół poniżej normy, drga, a jak się zatrzymam to obroty się ustabilizują, po czym na jałowym znowu falują.
- przy zmianie biegów (na niskich biegach) pojawia się czasami szarpnięcie

na VAG żadnych błędów.
rozbiłem zamianę kolejności pompowtrysków - i nic.
drugi mechanik też wykluczył pompowtryski - podobno objawy są inne: silnik pali na 3 gary etc.
Dwóch mechaników, którzy zajmują się VW obstawiło jednak dwumas. Podobno może się blokować.
Mechanik zaproponował mi zdrowy układ - w poniedziałek wyjmujemy dwumas, robimy oględziny. Podobno "na oko" widać, czy dwumas "żyje" czy nadaje się do wymiany. Jeśli będzie się kwalifikował do wymiany, to zamawiamy nowy i na drugi dzień składamy. Jeśli to nie dwumas, to składamy auto na jego koszt, a ja nie wydaję złotówki.

Szczerze mówiąc, to wolałbym wyłożyć te 1,5 klocka i mieć problem z głowy, a jeźdżę z tym od około miesiąca. Szlag mnie trafia.
Data: Pią Sie 29, 2008 07:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 335
Wyświetleń 39283

Zobacz cały wątek

Pod względem "gameplaya" dobra. Wkurzające napewno jest menu w grze. Diametralnie zmieniło się sterowanie. Można stworzyć swojego zawodnika, nadać mu wygląd i umiejętności. Symulatorem tego nie można nazwać - dlatego że takie gwiazdy jak O'Sullivan potrafią przegrać z jakimś Kwanem Poomjangiem 0:4 a w meczu z tobą grają jak cyborgi. Jak przejdziesz fazę Last 32 (co jest nie lada wyzwaniem) to potem cały turniej twój. Podoba mi się struktura sezonu. Wreszcie to nie jest schemat eliminacje-turniej-eliminacje-turniej, ale coś w stylu eliminacje-turniej-eliminacje-eliminacje-turniej Zaletą jest że można grać przez internet, ale wadą jest to żeby kogoś tam znaleźć, to graniczy z cudem.(jest ok. 80 graczy! w całej grze którzy rozegrali conajmniej 1 mecz online). Stół jest optycznie większy, ale grafika trochę gorsza. Gigantyczny plus, kiedy składamy się do zagrania, to nie patrzymy stosunkowo z góry, ale z pozycji zawodnik, tuż znad stołu (dla niewiedzących - nacisnąć lewy shift). Strzałki przy rotacjach - ciekawie zrobione, nie są to proste linie ale "rogaliki". To tak ogółem.
Data: 2007-07-26, 14:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 182
Wyświetleń 16630

Zobacz cały wątek

To świadectwo sprawiło na mnie wielkie wrażenie...Ciągle do niego wracam...

Pani Gloria opowiadała również o WIELKOśCI SAKRAMENTU MAłżEńSTWA

"Chciałabym tutaj poruszyć kwestię małżeństwa. Chciałabym Wam również opowiedzieć o wielkiej łasce płynącej z sakramentu małżeństwa. Gdy ktoś przyjmuje w kościele sakrament małżeństwa i mówi swoje „tak” i tym samym zobowiązuje się dochować wierności, być wiernym w dobrych i złych chwilach, wtedy obiecuje to samemu Bogu Ojcu. On jest tym jedynym świadkiem, gdy składamy sobie obietnice. Kiedy umrzemy, ujrzymy ten moment zapisany w księdze naszego życia. Widziałam, jak para małżeńska w owym momencie spowita była w niewymownie pięknej, złocistej poświacie. Bóg Ojciec zapisuje te słowa złotymi literami w naszej księdze życia. Kiedy później przyjmujemy Ciało i Krew naszego Pana, zawieramy przymierze z Bogiem i osobą, którą sobie wybraliśmy na małżonka/małżonkę, z którą chcemy dzielić całe swoje życie. Kiedy oznajmiamy naszą wolę, te słowa są zobowiązaniem nie tylko wobec partnera, ale i wobec Trójcy Przenajświętszej.

Pan pozwolił mi zobaczyć, jak w dniu mojego ślubu, gdy mój mąż i ja przyjęliśmy Komunię świętą, nie byliśmy tylko my dwoje, lecz troje: my i Jezus. Bowiem w chwili, gdy przyjęliśmy Komunię św., Pan tak nas jednoczy, że jesteśmy jedno. Bierze nas do Serca i w Jego Sercu stajemy się jedno. Razem z Jezusem tworzymy świętą trójcę. Człowiek zatem niech nie rozdziela tego, co Bóg złączył. I teraz pytam się: kto jest w stanie rozdzielić coś takiego? Nikt! Nikt, moi Bracia i Siostry w Chrystusie Panu, nikt nie może rozbić tego przymierza. Naprawdę nikt, po tym jak Bóg go pobłogosławił. I kiedy te dwie dziewicze osoby zawierają związek małżeński, o jakie błogosławieństwo spoczywa na takiej parze! "
Data: 2008-05-11, 16:45
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 952

Zobacz cały wątek

Ostatnio czytając na forum temat "Sprawa Pussika" dowiedziałem się skąd się wzięło to 1812!? Wcześniej to nie miałem pojęcia, ale udawałem "mądrego" t

Jest taka noc, na którą człowiek czeka
i za którą tęskni.
Jest taki wyjątkowy wieczór w roku,
gdy wszyscy obecni gromadzą się przy wspólnym stole.
Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść...
Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia...
To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna...
Noc Bożego Narodzenia...

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam wszystkich marzeń spełnienia
Smacznego karpika,
tłustego śledzika,
barszczyku czerwonego,
a pod choinką prezentu pięknego.
Dużo szczęścia, zdrowia i radości
życzy...

Zdrowia takiego jak najzdrowszy rydz w lesie.
Prezentów tyle, ile słoń uniesie.
Szczęścia większego niż Pałac Kultury.
Przygód ciekawszych niż szkolne lektury.
Życia dłuższego niż włoskie spaghetti.
Snów kolorowych jak barwne konfetti.
Słodyczy słodszej niż tort karmelowy.
Dobrych przyjaciół na wieczór zimowy.
Z okazji Bożego Narodzenia,
składam Wam serdeczne życzenia.

W ten wigilijny dzień zaśnieżony,
kiedy w kościele uderzą dzwony,
przyjmijcie życzenia pełne radości,
a w Nowym Roku szczęścia,
zdrowia i pomyślności.

Jak bombka na choince i gwiazdka na niebie,
tak Bóg miłosierny zjawia się u Ciebie.
I daje Ci spokój, radość i wiarę,
w te Święta radosne, hojne i wspaniałe.

Data: Śr gru 24, 2008 21:19
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 778

Zobacz cały wątek

Cytat: Sprawozdania reasumujące składa się od 3 do 6 miesięcy w zależności od zachowania skazanego i przebiegu dozoru. Jest to jednak uzależnione od żądań sądu (Dz.U. z 2002r. Nr 91, poz. 812, - § 4 pkt. 1). W sprawozdaniu tym uzwględniamy istotne zmiany z okresu sprawozdawczego, ocenę realizacji nałożonych na skazanego obowiązków, ocenę zachowania skazanego i jego trybu życia w okresie sprawozdawczym, no i co najważniejsze ocenę realizacji założonego plany pracy resocjalizacyjnej, tzn, co udao się nam zrealizować, a co utrudnia realizację celu. Dodatkowo kreślimy nowy lub modyfikujemy poprzedni plan pracy, potwierdzamy postawioną wcześniej diagnozę lub ją weryfikujemy.



Raz jeszcze wyrażam swoj protest wobec sprawozdań reasumujących czy podsumowujących. Ludzie, nie dajmy się wpuszczać lub co gorsza nie wpuszczajmy się sami w jakiś kanał! Takie sprawozdania nie istnieją. Składamy sprawozdanie "pierwsze" z objęcia dozoru i potem z jego zakończenia. Jeżeli Sąd tego zażąda, to może być "po drodze" sprawodzanie z dozoru - nie żadne tam reasu... czy podsumo..., nie co jakieś trzy czy sześć miesięcy, tylko sprawozdanie z dozoru na wyraźne, pisemne żądanie (zarządzenie) Sądu, w konkretnej sprawie i w konkretnym terminie. I nie ma żadnych uregulowań dotyczących tego co powinno znaleźć się w takim sprawozdaniu. Może to ewentualnie wynikać z zarządzenia Sądu. Osobiście spotkałem się jedynie dwa razy z takim zarządzeniem, kiedy to Sędzia po zawiadomieniu w trybie art. 172/2 kkw wydał zarządzenie w sprawie "przedłożenia akt ze sprawozdaniem z dozoru za X (raz było to sześc, drugi raz dwanaście) miesięcy. Po przedłożeniu sprawozdania Sędzia naniósł na nim adnotację "Czytałem. Proszę kontynuować dozór". Koniec - Kropka, którą w tym miejscu, przy okazji pozdrawiam.
Data: Czw Sie 24,2006 1:40
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 5104

Zobacz cały wątek

Protest musi być w odpowiedni sposób nagłośniony (prasa,media,ankieta),w tym celu proponuje napisanie listu ogólnopolskiego (podpisy grup kibiców e-ligi) co o pomyśle szefostwa EŻ sądzimy, umieścić go na portalu poświęconemu tematyce żużlowej SPORTOWEFAKTY oraz kibicowskiej, tak aby usłyszała o nim cała kibicowska rodzina. Kibice musimy być zwarci i zjednoczeni i działać w określony sposób to tylko wtedy gdy działamy wszyscy razem może przynieść upragniony efekt. Dobrym posunięciem było by także powstanie strony internetowej zrzeszającej prostestujące kluby e-ligi coś na zasadzie ultraprostetu kibiców piłki nożnej. Każdy z klubów powinen zorganizować petycję(podpisy kibiców oraz władz klubowych a może i uda sie przekonać rajców miejskich, w czasie trwania meczu lub ustalenie daty do kiedy składamy owe podpisy). Następnie wszytskie ośrodki żużlowe z naszej ligi wysyłają petycję do władz EŻ wtedy by zobaczyli ilu jest nas i że bedziemy walczyć do osiągniecią sukcesu w postaci zniesienia zakazu. Co sadzicie o tym? Braci sie nie traci APATOR&RUCH PozdRo...
Data: 2007-05-13, 10:09
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 165
Wyświetleń 6136

Zobacz cały wątek

Witajcie, chciałbym z wami podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi wigilii.
Otóż oprócz was, osób obecnie tańczących, na wigiliii zjawiło się około 20 osób niegdyś związanych z zespołem, tak jak to miało miejsce w poprzednich latach.

Prawda jest taka, że facet tańczący kiedyś w zespole razem z obecnym Kierownikiem (mniej więcej podobny rocznik), który przyszedł podzielić się opłatkiem z innymi (starsi byli umówieni na 18) wyszedł około 18:15 razem z resztą ponieważ za rozrywke puszczono im film z Cypru (zdjęć z Portugalii niestety nie doczekali).

Kolejna grupka osób niegdyś tanczących została przywitana pod drzwiami i tam Kierownik podzielił się z nimi opłatkiem, tylko broń Boże aby dalej nie weszli... a nastepnie szybciutko zostały puszczone wspomniane zdjęcia (pokaz slajdów jakby ktoś się czepiał) z Portugalii, nie muszę chyba wspominać że kompletnie ich to nie interesowało.

Nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że to wy tańczycie teraz w Kręgu, ale kurde... czy nie ma innego czasu na wspomnienia z wakacji. Wigilia to czas, kiedy składamy sobie życzenia, śpiewamy kolędy... wszyscy... i starsi i młodsi... a ja zobaczyłem kogoś śpiącego z butelką wina.

Może i niewiele wigilii pamiętam, ale czegoś bardziej żenującego jeszcze nie widziałem, aby ludzie wychodzili zniesmaczeni, z przekonaniem, ze imprezy pomylili.

pozdrawiam wszystkich i zyczę spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Data: Sob Gru 22, 2007 12:35 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 766

Zobacz cały wątek

Cytat: Słuchajcie, jest taka propozycja.
Ostatnio jakoś kiepsko nam idzie organizacja, czas, strzelanie i tak dalej.
Za dużo gadamy a za mało strzelamy a rywalizujemy jedynie jeśli ktoś wpadnie na taki pomysł.
Oczywiście jest świetnie ale można z tego jeszcze więcej wyciągnąć.
Proponuję razem z Tomkiem a właściwie to jest jego pomysł aby zrobić małe zawody. Składamy się po 5zł (ile będzie tyle będzie) kupujemy symboliczne nagrody dla mistrza.
Będzie trochę rywalizacji w czystej postaci, mobilizacji i dyscypliny.
Nagrodą może być paczka śrutu lub butelka coli (nieważne co aby coś było).
Ja z Tomkiem mamy
dwa spinery po 6 kółek
dwa dziki
dwa ptaszki (kiwaki)
jeden cel reaktywny
Razem 19 strzałów

dwa stojaki do tarcz

Jeśli będzie Dominik i Artur to będzie jeszcze więcej celów.

Zróżnicowane pozycje strzeleckie (leżąca, klęcząca, siedząca, stojąca, z oparciem o drzewo, z dachu samochodu)

Strzelanie na czas.

Konkurencje z PCP i ze sprężyny (mam nadzieję że Adam udostępni swoją a w PCP będzie strzelał z naszych - szanse muszą być wyrównane)
Są jeszcze otwarte - ale nie proponuję bo nie umiem z nich strzelać.

Z tego wszystkiego będzie konkurs na cały dzień i emocje też na cały dzień.
Jak napisałem jest to propozycja ale z tych nie do odrzucenia.
Na dziś najlepszy termin to za dwa tygodnie (bo za tydzień Marek ma szkołę).
Może przyjedzie ktoś z okolic np Foker.
Może uda się załatwić tu w Policach.
Teraz czekamy na opinie, uwagi i propozycje.



Jestem za. Jednak dopiero wtedy kiedy uda mi się dobrać odpowiedni śrut. Szlag mnie trafia kiedy skuteczność mojego strzału nie zależy ode mnie tylko od przypadku. Obecnie przypadek sprawia, że to co akurat włożyłem do magazynka jest śrutem a nie g...nem.
Przymierzam się do zakupu exacta 4.52 i 4.53. Jeśli, któryś z nich okaże się dobry, tzn nie będzie miał zwariowanych odskoków 12-sto centymetrowych to mogę stawać do rywalizacji.
Pewnie do planowanych za dwa tygodnie zawodów nie zdążę przetestować. ale to nic. Wystąpię w następnych.
Data: Pon 30 Maj, 2005 9:47 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1743
Wyświetleń 64995

Zobacz cały wątek

Podczas smarowania kostki 5x5x5 za mocno rozszerzyłem ścianki i mi się rozsypała w rękach :)
Składanie jej zajęło mi ponad godzinę.

Przy okazji zdradzę dobrą metodę:
Kiedy składamy jedną część to bardzo wygodnie się to robi na górze rolki z paperu toaletowego - leży w tej dziurce idealnie.
pozdrawiam
Data: 2008-05-01, 19:47
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 403

Zobacz cały wątek

Przydałby się ten kolektorek już na świeta (jako prezencik od mikołaja :)). Najlepiej jak przyjdą te kolektory do kogoś z Katowic, wtedy mógłbym go sobie odebrać osobiście. No i całość kosztowałaby mnie 300 zł :). (50 zł drogą nie chodzi). To kiedy składamy to zamówienie??
Data: 2006-10-26, 22:26
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 288
Wyświetleń 21337

Zobacz cały wątek

Cytat: Do kiedy składamy oferty? I czy jest z nim jakiś kontakt, ma gg?



Do jutra az wroce ze szkoly (16;/) To tak do 17, kontaktowac sie ze mna, z menadzerem ;p dla niego to zabawa i mi powierzyl znalezienie klubu
Data: Pon 05 Sty, 2009
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 292

Zobacz cały wątek

Cytat: Dlaczego przestrzegamy czterech zasad regulujących?
Wczoraj ktoś zadał mi takie pytanie.
Dlaczego człowiek powinien przestrzegać czterech zasad?
Czy w pismach świętych są dowody na to, że powinniśmy przestrzegać akurat tych czterech zasad:
- nie jedzenia mięsa jaj i ryb
- nie uprawiania seksu z innymi kobietami, poza własną żoną i to w celach prokreacji
- nie toksykowania się
- nie uprawiania hazardu?



temat ten jest troche bardziej skomplikowany.

1. pisma wedyjskie robia wiele wyjatkow od powyzszych zasad co odzwierciedlalo np. spoleczenstwo Aryjskie 5000 lat temu, opisywane np. w Mahabharacie

2. wiele nowych osob calkowicie odrzuca swiadomosc Kryszny bo nie jest w stanie przestrzegac tych zasad - z podobnych powodow porzycaja bhakti joge niektorzy inicjowani bhaktowie

3. sa rozne zrozumienia powyzszych 4 zasad

jest oczywiste, ze powyzsze zasady sa niezwykle pomocne do rozwoju duchowego, i ze wyzsze stadia bhakti sa praktycznie niemozliwe do osiagniecia bez ich przestrzegania. jednak po 28 latach nauczania nie jestem pewien czy w naszych prezentacjach swiadomosci Kryszny powinnismy klasc nacisk na ten aspekt naszej tradycji. pierwsi uczniowie Srila Prabhupada dowiedzieli sie o koniecznosci przestrzegania 4 zasad dopiero po inicjacji, z kartki ktora SP powiesil w asramie nie mowie ze mamy dzis nasladowac takie podejscie, ale ze pokladanie nadmiernego nacisku na te zasady w nauczaniu niekoniecznie jest czyms dobrym.

Tak, zasady mają sens tylko wtedy kiedy rezultat ich przestrzegania jest dla nas zupełnie jasny. Wtedy możemy ustamowić nasz standart i praktykować świadomośc Krsny bez poczucia wstydu, grzechu, wołającego niepotrzebnie sumienia. To jest kwestia osobista. Trochę inaczej się to ma z inicjacją, kiedy składamy vrata, powinniśmy wiedzieć dokładnie co ślubujemy, w innym wypadku na pewno pojawią się problemy w otrzymaniu pełnego pakietu błogosławieństw, które ułatwia poruszanie się ściezką bhakti.
Data: Wto Kwi 24, 2007 2:09 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 2000

Zobacz cały wątek

Dodam jeszcze tylko.
Pamiętajcie aby po świętach, kiedy składamy sobie wzajemnie życzenia, nie zapomnieć o tych słowach przez cały rok. Nie bądźmy już po kilku dniach "wilkiem" dla drugiej osoby.
Wszystkiego dobrego
Data: 2008-12-24, 16:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 58
Wyświetleń 3019

Zobacz cały wątek

wiec co mialem zrobic to zrobilem-wrzuce jakies fotki z prac albo FAQ zrobie o ile jutro bedzie w autku sucho bo dzisiaj sie fajna ulewa trafila a ze auto pod chmurka parkuje to bedzie tescik

Kiedy woda zbiera nam się na dywaniku kierowcy a nie mamy pojęcia skąd się bierze, warto odkręcić półkę pod kierownicą i odgiąć wygłuszenia.Ukarze nam się taki widok-u mnie ewidentnie widać ze lało się prze otwór technologiczny:

Czeka nas wtedy trochę pracy...
Więc zaczynamy od zdjęcia koła:
PAMIĘTAJMY żeby nie pracować kiedy auto stoi tylko na lewarku-koniecznie użyjmy jakiejś porządnej podstawy :
Następnie musimy wcisnąć swoje zwłoki pod auto i zobaczymy takie coś jak na fotce poniżej:

Odkręcamy te 2 skrajne śruby kluczem nasadowym r.17-pamiętajmy że po drugiej stronie auta trzeba zrobić to samo
Następnie lekko wysuwamy zderzak z podłużnic i odpinamy kostki kierunkowskazow

Teraz odkręcamy plastikowe nadkole(u mnie było na śrubkach r.8) wedlug tego schematu:
Potem odkręcamy błotnik:

Ukarze nam się taki oto widok:

U mnie lało się prze to miejsce(tak przypuszczam bo teraz suchutko w aucie)

Czyścimy wszystkie łączenia blach szczotka drucianą na wiertarce zeby bylo szybciej
Potem ja nasmarowałem zdarte miejsca jakimś podkładem antykorozyjnym i zapaćkałem wszystko grubą warstwą preparatu do konserwacji podwozia:
A tak wyglądał efekt końcowy:

Przy okazji polecam obejrzeć całe nadkole czy czasem gdzieś się 'rudy' nie czai
Składamy wszytko w odwrotnej kolejności pamiętając żeby dobrze przykręcić zderzak do podłużnic
Po przykręceniu błotnika polecam jeszcze posmarować lepikiem miejsce jego łączenia z ramą-tak profilaktycznie
Podziękowania dla kolegi kolizebo
Czas pracy na oba nadkola to ok. 4-5 godzin
Jeśli moja praca okaże się dla kogoś pomocna to bardzo fajnie a jeżeli moderatorzy uznają ze warto to przenieść do FAQ to już całkiem będzie wypas
Data: Pon Lip 02, 2007 20:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń 3757

Zobacz cały wątek

czyli jak rozumiem postępujemy tak:
szukamy odpowiedniej instytucji(np. KOPD), dowiadujemy się, czy zgodziliby się na realizację spotkań w swojej placówce, dowiadujemy się kiedy konkretnie byłoby to u nich mozliwe (dni, godziny), składamy do sądu wniosek z konkretną nazwą placówki i określeniem dni i godzin spotkań, TAK?

czy nalezałoby otrzymac od instytucji jakis papierek, że wyrażają zgodę i załączyc go do wniosku?

czy sąd może rozpatrzyc wniosek na posiedzeniu niejawnym w oparciu o akta sprawy dot. praw rodzicielskich, która się toczy, a gdzie szczegółowo wzdłuż i wszerz i na bieżąco opisane są kwestie związane z widzeniami?

przypomniam, że zgodnie z obowiązującym postanowieniem sądu widzenia ojca z dzieckiem powinny się odbywac 6 razy w m-cu "poza miejscem zamieszkania małoletniej", ale wskutek braku zgody matki nie odbywają się i nie istanieje fizyczna możliwosc, aby w tym czasie się z dzieckiem spotkac. była próba widzen w przedszkolu (ojciec przyszedł w zasądzonych godzinach do przedszkola), odbyło się jedno spotkanie (z powodzeniem, bawili sie z córką, rysowali itp.), ale kiedy matka się o tym dowiedziała, w zasądzone dni odbiera dziecko z przedszkola odpowiednio wczesnie, aby córki nie było już w godzinach, kiedy ojciec zgodnie z postanowieniem sądu może się z nią zobaczyc. matka tłumaczy w sądzie, że to dziecko prosi ją o wczesniejsze odbieranie i nie chce widziec ojca, ale widac, iż jest to jej wersja, bo dziecko bez jej obecnosci ma z ojcem bardzo dobry kontakt, a zaczyna denerwowac się dopiero kiedy wkracza matka, gdyż matka jawnie okazuje przy dziecku swoją niechęc do ojca i niezadowolenie z kontaktów (potwierdza to opinia RODK).

może ktoś mógłby podpowiedziec, jak powinien wyglądac taki wniosek? po prostu "wnosze o ustalenie widzeń z córką w ten sposób, że... (podanie miejsca, dni i godzin)" oraz krótkie uzasadnienie dlaczego widzenia w takiej formie, w jakiej są obecnie zasądzone, się nie odbywają i z jakich względów widzenia w instytucji będą słuszne z punktu widzenia dobra dziecka ?

pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc w wyjaśnianiu wątpliwości
Data: Sob Sty 06,2007 23:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 3113

Zobacz cały wątek

Cytat: Sprawozdania reasumujące składa się od 3 do 6 miesięcy w zależności od zachowania skazanego i przebiegu dozoru. Jest to jednak uzależnione od żądań sądu (Dz.U. z 2002r. Nr 91, poz. 812, - § 4 pkt. 1). W sprawozdaniu tym uzwględniamy istotne zmiany z okresu sprawozdawczego, ocenę realizacji nałożonych na skazanego obowiązków, ocenę zachowania skazanego i jego trybu życia w okresie sprawozdawczym, no i co najważniejsze ocenę realizacji założonego plany pracy resocjalizacyjnej, tzn, co udao się nam zrealizować, a co utrudnia realizację celu. Dodatkowo kreślimy nowy lub modyfikujemy poprzedni plan pracy, potwierdzamy postawioną wcześniej diagnozę lub ją weryfikujemy.



Raz jeszcze wyrażam swoj protest wobec sprawozdań reasumujących czy podsumowujących. Ludzie, nie dajmy się wpuszczać lub co gorsza nie wpuszczajmy się sami w jakiś kanał! Takie sprawozdania nie istnieją. Składamy sprawozdanie "pierwsze" z objęcia dozoru i potem z jego zakończenia. Jeżeli Sąd tego zażąda, to może być "po drodze" sprawodzanie z dozoru - nie żadne tam reasu... czy podsumo..., nie co jakieś trzy czy sześć miesięcy, tylko sprawozdanie z dozoru na wyraźne, pisemne żądanie (zarządzenie) Sądu, w konkretnej sprawie i w konkretnym terminie. I nie ma żadnych uregulowań dotyczących tego co powinno znaleźć się w takim sprawozdaniu. Może to ewentualnie wynikać z zarządzenia Sądu. Osobiście spotkałem się jedynie dwa razy z takim zarządzeniem, kiedy to Sędzia po zawiadomieniu w trybie art. 172/2 kkw wydał zarządzenie w sprawie "przedłożenia akt ze sprawozdaniem z dozoru za X (raz było to sześc, drugi raz dwanaście) miesięcy. Po przedłożeniu sprawozdania Sędzia naniósł na nim adnotację "Czytałem. Proszę kontynuować dozór". Koniec - Kropka, którą w tym miejscu, przy okazji pozdrawiam.

Widzisz Krokus znasz pewnie takie powiedzenie co kraj to inny obyczaj. Wśród więźniów z kolei treściowo to brzmi co kryminał, to inny obyczaj i wydaję mi się, że również jesli chodzi o okręgi, czy nawet zespoły kuratorskie, to mozna powiedzieć, co zespół to inny obyczaj. Trudno tutaj od społeczmego wymagać, aby przeciwstawiał się zaleceniom swojego k.zawodowego, bo wiadomo czym to się może dla niego skończyć. Każdy zawodowy ma swój charakter pracy i swoją organizację prowadzenie referatu. Wiadomo, musi przestrzegać pewnych ogólnych ram, lecz co do detali, to już jego sprawa.
W sądzie np. gdzie byłem społecznym mój kurator zaw. wymagał sprawozdania reasum. co 6 miesięcy i gdybym zaczął mu się mądrzyć, to na pewno podziękowałby mi za współprace, bo burzę mu jego koncepcje pracy itd. itp.
Tak więc to nie jest kwestia wpuszczania się w jakiś kanał.

pozdr.
Data: Sob Sie 26,2006 9:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 5104

Zobacz cały wątek

Pytanie co trzeba zrobić jakieś deficyty ale to po weryfikacji indeksów (kiedy składamy indeksy) no i pytanie chyba musze wykupić nowy kursk anal 2 na semestr zimowy bo niema w kampani wrzesniowej a i w zimowym semestrze niewiem czy bedzie. Musze pisac jakies podania.
Prosze o pomoc;)
Data: 2008-07-28, 13:29
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 319

Zobacz cały wątek

Kiedy składamy się na klan? Mam już trochę kasy i chciałabym zainwestować w Toltëa Hen
Data: Pią Gru 22, 2006 13:21
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 199
Tak jak mówiłem - biorę 1pełny komplet !

Kiedy składamy konkretne zamówienie?

Zobacz cały wątek

A kiedy i w jaki sposób składamy sobie plan?
Data: 11:35, Czwartek 18.09.2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 205
Wyświetleń 16160

Zobacz cały wątek

Czy może mi ktos powiedzieć do kiedy składamy pracę magisterską. Nie mogę tego znaleźć na stronie SGH, a do dziekanatu to się trudno dodzwonić.
Dzięki za pomoc
Data: 19:35, Środa 23.05.2007
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 1118

Zobacz cały wątek

Tak jak mówiłem - biorę 1pełny komplet !

Kiedy składamy konkretne zamówienie?
Data: 2008-09-16, 01:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 301
Kiedy składamy się na klan? Mam już trochę kasy i chciałabym zainwestować w Toltëa Hen
Do kiedy składamy oferty? I czy jest z nim jakiś kontakt, ma gg?

Zobacz cały wątek

i kiedy składamy zamówienie na bagażnikowe cudo?
Data: 06-10-2008, 10:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 122
Wyświetleń 2926

Zobacz cały wątek

Do kiedy składamy oferty? I czy jest z nim jakiś kontakt, ma gg?
Data: Pon 05 Sty, 2009
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 292

Zobacz cały wątek

Będąc po procedurze rejestracji broni pneumatycznej powyżej 17J i licznych wkurzających doświadczeniach, podaje przyszłym pokoleniom instruktaż krok po kroku, aby zaoszczędzic ludziom nerw i niespodzianek.

1.Badania lekarskie - na komendzie miejskiej lub powiatowej policjant powie Ci który lekarz i gdzie ma uprawnienia do takich badań. W Wa-wie jest to przychodnia wojskowa na rogu Kruczej i Chałubińskiego lub już Al. Niepodległości. Badania składają się z badań wzroku i psychotestów. Kosztują w stolicy 450 Pln , rzadko kiedy da się je zrobić w jeden dzień , ale cuda się zadarzają.
2.Zaświadczenie o niekaralności. Też policja powie gdzie. W Wa-wie ul. Zwycięzców 34 Krajowy Rejestr Sądowy. Na miejscu trzeba kupić znaczek skarbowy za 50 PLN (taka kara za niekaralność).
3. Wniosek o rejestrację (postaram się wkleić go poniżej) - składamy go na komendzie policji miejskiej lub powiatowej a do wniosku należy dołączyć :
a) znaczek skarbowy za 5 PLN
b) dwa zdjęcia jak do dowodu, w stolicy komplet zdjęć 25 PLN
c) kopię dowodu zakupu broni i oryginał do wglądu
d) trzy załączniki w postaci : orzeczenia lekarskiego (badanie wzroku), orzeczenia psychologicznego (psychotesty), zaświadczenia o niekaralności.
e) kopię dowodu osobistego i dokument do wglądu

Potem już tylko czekamy na wywiad środowiskowy i rejestrację.
Nieuwierzycie ale udało mi się cały ten cyrk dzikim fartem załatwić jednego dnia. Koszt całkowity operacji 530 PLN + ok 6 pln liczne kserokopie + paliwko bo to wszystko jest w róznych miejscach. Razem ok. 530 - 560 PLN. Pozostawiam bez komentarza.
I jeszcze jedno!, na wszelki wypadek zróbcie sobie jeszcze jedną kopię wszystkiego co będziecie składać i poproście na komendzie aby przy składaniu podbili wam pieczątkę że wpłynęło, tak na wszelki "słuczaj" gdyby nagle wszystko gdzieś wcięło po złożeniu.

WZÓR WNIOSKU DO ZŁOŻENIA NA POLICJI

Miejscowość dn. ....................

Imię i nazwisko
Ul. .................
Kod i miejscowość
tel. : .........
kom: ....................
PESEL : ....................
Seria i nr dowodu osobistego : ......................
Wydany przez : ...........................

Do Komendanta Powiatowego lub Miejskiego
Policji w ........................

WNIOSEK

Na podstawie nowelizacji Ustawy o Broni i Amunicji, zwracam się z uprzejmą prośbą o zarejestrowanie posiadanej przeze mnie broni pneumatycznej opisanej w poniższej tabeli.

NAZWA BRONI KALIBER [mm] NR SERYJNY ILOŚĆ

Oświadczam, że moc broni przekracza 17J i nabyłem ją przed 1 stycznia 2004roku.

..............................................
/ podpis strony /

Załączniki:

Zał. 1 ZAŚWIADCZENIE O NIEKARALNOŚCI
Zał. 2 ORZECZENIE PSYCHOLOGICZNE
Zał. 3 ORZECZENIE LEKARSKIE
Data: Wto 18 Sty, 2005 4:27 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 95
Wyświetleń 10713

Zobacz cały wątek

Kolejne na forum Święta Wielkanocne kiedy to składamy sobie życzenia.Z nadzieją,że wszystkie one się spełniają przyłączam się do ciepłych słów Sary.
Data: Czw Mar 20,2008 22:15
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 3277

Zobacz cały wątek

Ponieważ jest niedziela, jestem w pracy na dyżurze, wszystko cacy gra.
Tak sobie pomyślałem, że podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami na temat. Ponieważ lubię się dzielić, z drobnymi wyjątkami – żona, aparat, HI-FI, mieszkanie, samochód, koty, pieniądze, książki, płyty CD, DVD, garderoba. Zatem najchętniej dzielę się przemyśleniami.
Niedawno stałem się jego szczęśliwym posiadaczem. Ale musze stwierdzić, że chyba powoli się starzeję albo inaczej, w końcu dojrzałem emocjonalnie.
Jakiś czas temu dostałbym prawie zawału jadąc do sklepu po taki aparat, już nie wspominając o ceremonii rozpakowywania odbywającej się w domu.
A teraz? Owszem troszkę ręce mi się telepały, nawet się odrobinę spociły, ale gdzie te wrażenia?
No dobra, zrobiłem Was.
Mało się nie piiiiiiiib z wrażenia.

Part one. W samo południe

Kładę dwa pudełka na stoliku przy sofie, zapakowany korpus i kit. W powietrzu coś wisi… napięcie prawdopodobnie. Dopiero w domu dociera do mnie, że go mam. W sklepie oględziny, rozmowy ze sprzedawcą itd. czar lekko pryska, ale tu, w domu czeka pojedynek, a potem nagroda lub porażka.
Rozpakowuje kit.
Ładny, czarny z fajowską zieloną obwódką i IF. Czadowo. Zdejmuję dekielek.
Piękna, czyściutka soczeweczka w moim obiektywuku do mojego aparaciku. Czuję, że popadam w lekką paranoję, ale co tam, niech pochłonie mnie baz reszty. A to dopiero początek. Nie ważnie jak ostrzy. Pewnie całkiem nieźle, jak u Pentxa.
Teraz korpus. Otwieram pudełko. A tam jakoby skrzynia ze skarbem, która po otwarciu czarem zawartości znalazcę swego odurza ( niezłe, co?)
Wstaję, drepczę po piwko.
Chwila zastanowienia, a jak mi się wyleje na to wszystko?
Zdajecie sobie z tego sprawę? W takiej chwili zrezygnować z piwa!? Zamykam lodówkę, rzucam wyzywające spojrzenie na otwarte pudełko.
Kusi, woła do mnie – Rozpakuj mnie do końca. Boisz się…
Never! – krzyczę. Błyskawicznym ruchem otwieram lodówkę, sięgam po piwo. Kolejnym jakże sprawnym ruchem łapię za otwieracz. Syyykk, kapsel wiruje w powietrzu niczym moneta, zanim opada na podłogę, ja już jestem przy nim…
Nie pokonasz mnie… – pomyślałem – Rozpakuje cię, złożę do kupy i wydrę z ciebie wszelkie tajemnice, jakie kryjesz!
Wyciągam z folii korpus. Metalowe gniazdo mocowania obiektywu błysnęło w słońcu. Jednak nie na długo, bowiem nie takie jest jego przeznaczenie. Chwilę później, niczym zatraceni w uniesieniu kochankowie, korpus łączy się z obiektywem – lub niczym zapaśnicy w żelaznym uścisku. Wersję proszę sobie wybrać samemu..
Nagle niebo pociemniało, zawirowało. Wiatr zimny, jakoby spojrzenie naszego ministra od szkoły, zerwał się i zdmuchnął ze stołu gwarancję korpusu. Dostaje gęsiej skorki.
Pogrywasz ze mną? – przemyka mi przez głowę.
Mrok przeszywają błyskawice, a wśród grzmotów daje się słyszeć jęki technodemonów ( taki specjalny rodzaj demonów, które irytują się, kiedy składamy ledwo co zakupione zabawki do kupy, bez większych problemów)
Wtem moje ręce strzelają w górę w geście zwycięstwa, a w jednej z nich trzymam jego, K10D plus kit. Wszystko trzęsię się i nagle uspokaja.
Próba stabilizatora matrycy – pomyślałem.
Kiedy pył opadał, a słońce przeganiało swym światłem mrok, powoli z zamętu wyłania się moja postać. Dumnie siedzę na sofie, śmiejąc się szyderczo.
A teraz… - otarłem pot z czoła – A teraz… przeczytam instrukcję. Ale najpierw wsadzę ci… (mniej odporni mogą czytać - zainstaLuję)
K10D spojrzał na mnie błagalnie – Mówisz o baterii…
I o karcie. – odparłem.
Data: 2007-04-15, 13:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 3229

Zobacz cały wątek

Potrzebny jest siłownik (taki z obracaną głowiczką bo najłatwiejszy w montażu), nakrętki, podkładki i włącznik i wkręt do drewna (ja pod ręką akurat miałem to co na foto - nie za bardzo było w czym przebierać)
Przewód ok 1mm - 1.5 mm średnicy i o długości 6 metrów

Zaczynamy moda
Demontujemy poszycie klapy - stosujemy zwykły płaski śrubokręt podważając te plastikowe kołki (5 sztuk)
Zaczynamy od wywiercenia otworów na siłownik i jego montażu wcześniej jak się da zdejmujemy głowiczkę - ułatwi nam to znacznie późniejszą pracę. Zdejmujemy cięgno od przycisku w klapie (ponownie użyjemy śrubokręta) i stosując kombinerki wyginamy pręt do zbliżonego wyglądu co na foto ZIELONA strzałka . Musimy go wygiąć ale przytrzymujemy jego stronę podłączoną do zamka w klapie bo może z wyskoczyć z tego plastiku - da się go włożyć z powrotem ale się namęczymy przy tym, mi zajęło ok 5 minut - przypadek albo taka zręczność .

Po wyprofilowaniu nasuwamy głowiczkę i zatrzaskujemy w siłowniku ( ostrożnie z przykładaną siłą aby nie uszkodzić siłownika).

Wymontowujemy zamek i rozbieramy do samej wkładki. (zanaczone czerwonaymi X-ami pozbywamy sie.

Wciskając "włącznik" z ciągamy zabezpieczenie śrubokrętem i szlifierką spiłować na gładko
oraz usuwamy wystający "dzyndzel" (normalnie służy do zamykania i otwierania kluczem klapy - na 1 foto jest on cały jeszcze nie zeszlifowany NIEBIESKA strzałka.
NIEBIESKA strzałka - pokazuje co będzie potrzebne
ZIELONA - jak ma wyglądać po spiłowaniu
CZERWONA - co musimy usunąć (choć nie koniecznie bo mozemy to zrobić nawet na samym końcu lub pozostawić)

Widok włącznika (może być każdy inny aby dał sie zamontować i wytrzymywał ok 4A prądu)

Kilka wspomnianych na początku elementów które wyszperałem

Jak każdy zauważył jeden otwór jest rozpiłowany ... żeby przy max wciśnięciu nic nie uszkodzić musiałem go odsunąć troszkę.

Włącznik skręcony i ustawiony tak aby nie nie był zniszczony oraz żeby nie uszkodzić go przy max wcisku.

No i składamy

Czerwona strzałka ukazuje usunięte ramie we włączniku które już nam się nie przyda.

Widok już po podłączeniu kabli

Pozostało jedynie przeprowadzić przewód sterujący siłownikiem

FILMIKI:
Działanie siłownika w aucie patrząc od wewnątrz

Wygląd i działanie włącznika po jego zmianie

przeciągnięcie kabla przez profil zamknięty bagażnika.

Podłączamy pod zasilanie siłowników w centralnym zamku. ( w chwili otwarcia pojawia się w przewodzie 12V.) Natomiast w tylnej klapie podłączamy z siłownika przez nasz włącznik do masy.

Schemat poglądowy centralnego (strzałki wskazują podłączenie tego przewodu do centralnego - zielony albo niebieski (chyba niebieski) w razie pomyłki nic się nie stanie.

łączymy ten przewód (+12V) z przewodem siłownika z centralnego zamka.

Klapa tylna otworzy się tylko wtedy kiedy wdusimy nasz przerobiony
guzik i wyłączymy alarm (otworzy się wówczas centralny i nasza tylna klapa .)
Data: Pon Lip 21, 2008 00:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 553

Zobacz cały wątek

Dobra więc odpowiem jak rozwiązać problem cieknącego EGR raz na zawsze

Większość kolegów ma zaślepiony fizycznie EGR lub wręcz wywaloną rurę powrotu spalin. Więc zawór EGR i tak nie pracuje u nich. Jednak po jakimś czasie prawie zawsze zaczyna cieknąć z górnych otworów EGR. Oznacza to, że puściło uszczelnienie grzybka zaworu EGR.
Aby to raz na zawsze wyeliminować należy:
- odpiąć rurę dolotową powietrza od EGR,
- odkręcić rurę recylkulacji spalin od dołu EGR (jeśli ją jeszcze macie),
- odkręcić EGR od kolektora dolotowego,
- odpiąć podciśnieniowe przewody od klapy gaszącej i siłownika EGR.

Kiedy mamy EGR na wierzchu przecinamy wąskim brzeszczotem trzonek zaworu w połowie średnicy EGR.
Uwaga - nie rysować przy tym brzeszczotem ścianek odlewu z AL w środku!!!!
Po przecięciu trzonka zaworu EGR odginamy krawędż górnej pokrywy EGR (tej z blachy nierdzewnej) albo obcinamy ją przysamym zawinięciu cienką tarczą do cięcia piłą kątową.
Po usunięciu jej widzimy w środku sprężynę, membramę i resztkę trzonka zaworowego. Wywalamy wszystko.

Widzimy teraz od góry zaprasowany w aluminium krążek ze stali ok 16 mm. Trzymają je 4 zaprasowania. Wycinamy je frezem palcowym lub szlifierką. Wtedy wyciągamy ten krążek. W głąb mamy uszczelnienie wykonane z gumy i plastiku. Bierzemy wierło ok 8,2-8,5 mm i wywiercamy to uszczelnienie.
Następnie znów cienkim brzeszczotem ucinamu możliwie najbliżej ścianki EGR aluminiową prowadnicę trzonka. Pozostałość prowadnicy zeszliwowujemy półogrągłym pilnikiem do metalu aż do zrównania ze ścianką EGR. (uwaga nie rysować przy tym ścianek wewnętrznych bez potrzeby i nie uszkodzić klapy gaszącej)

Teraz bierzemy gwintownik M10 i gwintujemy powstały otwór.
Dobieramy podkładkę z AL lub brązu o wymiarach: średnica min. 22 mm, grubość ok 3-4 mm, otwór wewnętrzny 10mm i śrubę M10 długości ok 20-25 mm. Próbnie wkręcamy śrubę z podkładką. Koniec śruby powinien zrównać się z wewnętrzną ścianką EGR. Jeśli wystaje obcianmy nadmiar.

Następnie cały EGR myjemy dokładnie beznyną ekstrakcyjną i *** sprężonym powietrzem.

Po tym smarujemy dwie strony podkładki cienką warstwą silikonu motoryzacvjnego do uszczelniania (czarnego lub czerwonego) i gwint śruby też smarujemy silikonem.
Wkręcamy śrubę w gwint.

Po tym w celach estetycznych klejem epoksydowym albo klejem do wklejania szyb samochodowych przyklejamy górną osłonę EGR (tą z blachy nierdzewnej). Uwaga na położenia króćca do podciśnienia. Nawet jak odginaliście krawędź to trzeba osłonę przykleić bo wywaliliście membramę z uszczelnieniem i osłona będzie luźno latać.

Kto nie ma wyłączonego w programie EGR musi do wężyka włożyć kulke z łożyska albo jakiś inny korek by go zaślepić na stałe.

Składamy w odwrotnej kolejności i zapominamy o cieknącym EGR na zawsze.

Nie miałem aparatu jak to robiłem ale pokażę za 2 tygodnie na przykładzie EGR od silnika AWX.

Oprócz likwidacji wyciekania oleju poprawiamy przepływ powietrza bo powiększamy powierzchnię przepływu o ok 10% (tak na oko) i zmniejszamy niepotrzebne zawirowania.
Data: Wto Sie 12, 2008 21:55
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 272
Wyświetleń 64525

Zobacz cały wątek

Przyczyna migotania świateł, problemów ze stabilnością napięcia itp może leżeć w zużytych szczotkach alternatora. Szczotki w przypadku alternatora Valeo 65A (z mkII 1,8) wymienia się razem z regulatorem napięcia. Teoretycznie wymiana może się ograniczyć do odkręcenia 2 śrubek mocujących tenże moduł do alternatora, ale ze względu na umieszczenie, kiepski dostęp i ewentualnie zapieczone śrubki w moim przypadku trzeba było wyjąć cały alternator.

Do wykonania tejże operacji potrzebne nam będą:

-Klucz imbusowy numer 6
-Klucze płaskie 11 oraz 22
-Klucze nasadowe 8 oraz 13 i grzechotka
-Płaski śrubokręt
-Regulator napięcia (koszt 50-60 zeta)
-Odrobina dobrej woli i ochoty.

Zaczynamy od poluzowania nakrętek mocujących kable do alternatora (klucze 13 i . Nakrętka mocująca nr1 jest schowana pod gumowym kapturkiem, a nr 3 jest nakręcona na szpilkę, ale inżynierowie pomyśleli i zostawili miejsce i możliwość aby przytrzymać ją od spodu kluczem płaskim 11

Potem wykręcamy całkowicie śrubę regulacyjną z nakrętką zębatą (klucz nasadowy 13 i płaski 22), zdejmujemy pasek klinowy i górną pokrywę rozrządu. Alternator jest zamocowany na śrubie ukrytej pod pokrywą rozrządu w tym miejscu:

Śrubę odkręcamy imbusem nr 6 i wyjmujemy

Teraz możemy wyjąć zupełnie alternator na wierzch, wychodzi z trudem ale wychodzi. W razie potrzeby można sobie pomóc kluczem lub śrubokrętem odpychając go od bloku silnika.

Kiedy mamy alternator na wierzchu możemy odkręcić swobodnie płaskim śrubokrętem regulator napięcia:

Od spodu regulator jest spięty z alternatorem kablem ze złączką, który musimy odpiąć.

Tak wygląda stary i nowy regulator, chyba widać w czym rzecz

Jak widać u mnie był to praktycznie ostatni moment na wymianę szczotek

Warto teraz wyczyścić złącza alternatora i złącza na kablach w komorze silnika. Ja osobiście przetarłem papierkiem a potem spsiałem specyfikiem Valvoline do konserwacji połączeń elektrycznych.

Warto też pokręcić altkiem ręką i posłuchać czy nie hałasują nam łożyska.

Nowe szczotki warto przygotować do założenia fazując delikatnie brzeg papierem ściernym jak widać na zdjęciu:

Zabieg ten da na to że szczotka będzie nieco bardziej przylegać od początku do rolki wewnątrz alternatora która nie jest gładka tylko właśnie wyżłobiona pod szczotki.
Zabieg niekonieczny, ale skróci nieco okres układania szczotek do rolki

Zakładamy regulator na miejsce pamiętając o podłączeniu samotnego konektorka do niego od spodu.

Składamy wszystko do kupy, zakładamy alternator na miejsce (wchodzi z trudem, trzeba „trafić”, dla ułatwienia można posmarować mocowania jakimś mazidłem, ale nie za wiele).

Wkładamy śrubę imbusową, na razie nie dokręcając do końca tylko lekko. Na zupełnie „luźnym” alternatorze zakładamy pasek klinowy, i dopiero teraz podnosimy go i wkręcamy śrubę regulacyjną z nakrętką zębatą. Przykręcamy imbus do końca, zakładamy pokrywę rozrządu, zakładamy i przykręcamy podłączenia alternatora. Sprawdzamy naciąg paska klinowego (powinien się uginać pod naciskiem kciuka około 15 mm) jeśli wszystko jest ok dokręcamy 13-ką śrubę regulacyjną paska, jeśli nie regulujemy kluczem 22.

Sprawdzamy czy o niczym nie zapomnieliśmy i odpalamy silnik. Jeśli wszystko jest w porządku to autko zapali a kontrolka ładowania prawidłowo zgaśnie.

Pozdrawiam.
Data: Sob Paź 18, 2008 12:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń 1558

Zobacz cały wątek

Kiedy i dok ogo składamy podania o 3term?
Data: 2005-03-22, 10:11
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 4186

Zobacz cały wątek

to jak wygląda sytuacja, kiedy składamy zamówienie itd?
Data: Czw Kwi 10, 2008 20:08
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 315
Wyświetleń 22729

Zobacz cały wątek

To ładnie, ja musiałem trochę dłużej czekać .
Kiedy składamy?
Data: Sro 21 Maj, 2008 5:50 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 896
Wyświetleń 44333

Zobacz cały wątek

Cytat: Kiedy składamy?



Długi weekend spędzam na wojażach po Polsce, więc, może jakoś w przyszłym tygodniu(wtorek?) ?
Data: Sro 21 Maj, 2008 7:39 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 896
Wyświetleń 44333

Zobacz cały wątek

Hare Krsna!

Drodzy wielbiciele.
Przyjmijcie moje pokorne pokłony.
Wszelka chwała Śrila Prabhupadzie, Guru i Gaurandz!

Wrocławska Świątynia wraz z wielbicielami Nama Hatta rozpoczęła
przygotowania do wyjątkowego Festiwalu w historii naszej społeczności
waisznawa, a mianowicie pierwszego w Polsce Festiwalu Ratha Yatra;
festiwalu Pana
Jaganatha.
Jak wiecie Festiwal ten ma bardzo starą tradycję w Indiach. Wywodzi się z
Puri w Orissie, gdzie znajduje się Świątynia Pana Jaganatha, znana na
całym świecie.
Od kilku lat wielu wielbicieli medytowało o tym, by w Polsce taki
Festiwal Wozów również miał miejsce.
Wiecie zapewne, że jest to również nastrój Indradyumny Maharaja,
który włączył Ratha Yatrę w doroczny Festiwal Woodstock.
W duchu kontynuowania tradycji oraz z pragnieniem aby uczynić ten
festiwal również ważnym dla polskiej społeczności wielbicieli,
pragniemy zaprosić wszystkich Was do uczestnictwa w przygotowaniach, w
organizacji, jak również w samym Festiwalu, który odbędzie się we
Wrocławiu, na Starym Mieście. Planowana data to 13 czerwiec 2009 roku.
Naszym głębokim pragnieniem jest aby to duchowe wydarzenie stało się
ważne dla każdego wielbiciela w Polsce czy osoby, która lubi Krsnę.
Do uczestnictwa zaprosimy również wielu wyjątkowych gości, sanyasinów.

Wielbiciele z Wrocławia i okolic zaczęli już współpracę. Jesteśmy na
etapie budowania zespołu, składającego się z wielu departamentów,
które będą zajmować się odpowiednimi rodzajami służb.
Pragnę wspomnieć tu o kilku ważnych departamentach, do których nie
znaleźliśmy jeszcze koordynatorów i pomocników.
Będziemy potrzebować kierowców, kucharzy, osoby do robienia girland,
potrzebne są osoby do Departamentu Kirtanu, tańczące, grające czy
organizujące całość muzyczną.
Do festiwalu zapraszamy również wielbicieli sankirtanu, osoby, które
będą chciały rozdawać prasadam, osoby do służb porządkowych tj. opieka
nad parkingiem czy sprzątanie.
Ważna część to Departament Reklamy i Promocji, który zaczyna już swoją
działalność. Jeśli więc ktoś zajmuje się grafiką komputerową,
tłumaczeniem (w szczególności język angielski, niemiecki, rosyjski,
czeski i hiszpański), ma dostęp do internetu - to już teraz czekają zadania
opracowane przez Departament Reklamy i Promocji.

Nasz list kierujemy również do liderów poszczególnych ośrodków Nama
Hatta, którzy mogą wesprzeć ten Festiwal, również organizując się
lokalnie. Dla ośrodków mamy również przygotowane propozycje.

Oczywiście aby ten Festiwal miał miejsce potrzebne są ogromne fundusze.
Jeśli więc możecie zachęcić kogoś do wsparcia nas finansowo, to również
będzie to wielkim wkładem. Być może też znacie kogoś, kto mógłby pomóc w
inny sposób.

Pan Caitanya był najbardziej zadowolony kiedy widział jak wiele setek
wielbicieli współpracuje ze sobą dla przyjemności Krsny, rozdając Święte
Imię i prasadam innym. Również Śrila Prabhupad uczył nas tego własnym
przykładem. Wiemy jak drogi był dla niego Festiwal Ratha Yatra
i jak szczęśliwy był widząc wielbicieli uczestniczących w nim.
Taki jest również nasz nastrój i w tym duchu prosimy wszystkich
Waisznawów, abyście zechcieli włączyć się
i pomóc nam zadowolić Pana Gaurangę i Pana Nityanandę, Śrila Prabhupada
i wielbicieli!

Składamy pokorne pokłony prosząc o pomoc i błogosławieństwa.

Wasi słudzy

Premadhana devi dasi

Rati Manjari dasi

Trisama dasa

Gauranga Avatar das
Data: Czw Paź 16, 2008 6:09 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 241

Zobacz cały wątek

Witam ponownie!
Opisywana przeze mnie powyżej sprawa, w którą wraz z mężem jesteśmy zaangażowani, trwa. Kupiona przez nas nieruchomość to dwa budynki: przedwojenny dom w stanie kapitalnego remontu i budynek gospodarczo- mieszkalny (podwójny garaż, nad którym znajduje się 2-pokojowe mieszkanie w stanie technicznym pozwalającym na zamieszkanie)
Oto co się wydarzyło:
1. licytacja - 29 maja
2. wpłata całości pieniędzy po uprawomocnieniu przybicia - 4 lipca (termin wyznaczony przez Sąd)
3. 29 lipca - Postanowienie o przysądzeniu własności, odebrane 30 lipca
4. 30 lipca - były właściciel wprowadza nas przy świadkach na teren nieruchomości, przekazuje klucze od budynku w remoncie, a do gospodarczo-mieszkalnego nie, twierdząc, że w nim mieszka (co jest nieprawdą, są na to liczne dowody-potwierdzą to instytucje takie jak Zakład Komunalny, Poczta oraz sąsiedzi i my sami, bo mieszkamy naprzeciwko)
5. 30 lipca proponujemy byłemu właścicielowi podpisanie Protokołu przekazania-przejęcia nieruchomości, ale spotykamy się z odmową. Jednak spisujemy protokół, w którym imiennie wymieniamy świadków całego zajścia. Kopię protokołu przekazujemy na wszelki wypadek Komornikowi.
6. Od tej pory dysponujemy budynkiem, bo czujemy się wprowadzeni w posiadanie nieruchomości - czy słusznie?
- (Opróżniliśmy budynek przy świadkach, spisaliśmy protokół, stworzyliśmy spis wyniesionych rzeczy, zabezpieczyliśmy i przechowujemy je do dziś
- prowadzimy prace remontowe domu
- prowadzimy prace na działce gruntowej (porządkujemy teren zielony)
- karmimy i wyleczyliśmy psa-owczarka niemieckiego i kota należące do byłego właściciela, który chyba o nich zapomniał
7. Były właściciel składa skargę do sądu o nieznanej nam treści, nie dopełniając wymogów formalnych.
8. sąd wzywa go do uzupełnienia tych braków a pan odbiera pismo dopiero po 2 awizo, czym skutecznie przedłuża całą sprawę.
9. Przewidując, że nasza sprawa powędruje "piętro wyżej" - do Sądu Okręgowego i nie wiadomo kiedy wróci (zależy nam bardzo na szybkim uprawomocnieniu przysądzenia własności, bo nie mamy gdzie mieszkać, a mieszkanie nad garażami stoi puste), składamy do Sądu wniosek o ustanowienie nas zarządcą nieruchomości.
10. 11 września Sąd odbiera zarząd nad nieruchomością byłemu właścicielowi i przekazuje go nam.

I teraz pytania z gorącą prośbą o odpowiedź:
1. Czy jako zarządca nieruchomości możemy wystąpić o wymeldowanie w trybie administracyjnym byłego właściciela i jego rodziny? (mamy dokumenty, że od 30 lipca jesteśmy wprowadzeni w posiadanie, a były właściciel od tego czasu nawet się tam nie pokazał, choć nadal twierdzi, że tam mieszka)
2. Czy i w jaki sposób możemy wejść do budynku, do którego nie przekazano nam kluczy? (bo jeśli mieszka, to przecież nie w garażu, do którego też nie mamy kluczy)(w tym budynku są też wodomierze, które musimy spisać aby zawrzeć umowę na dostawę wody)?
3. Czy były właściciel wprowadził nas w posiadanie częściowo? Czy to w ogóle możliwe?
4. Zależy nam też na mieszkaniu nad garażami. W jaki sposób się do niego dostać? Czy musimy czekać do uprawomocnienia Postanowienia o przysądzeniu własności?

Trochę się rozpisałam, przepraszam. Mam nadzieję, że nie za długo się rozwodzę. Liczę na Państwa pomoc.
Data: 2008-09-13, 22:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 245