Cytat:
TS z tym stwierdzeniem,ze Cracovii bylo 300-400 mysle,ze przesadziles pamietam jak z 5-6 lat temu do Nowego Sacza przyjechalo ok 500-600 kibicow Cracovii co bylo dla mnie szokiem,bo nikt w takiej licznbie do nas nie przyjechal(oczywiscie orientacyjnie,bo kibice byli rozsiani po sektorach),no i mam mecze na kompie np z Korona z III ligi gdzie prawie caly stadion byl zapelniony...chyba ,ze mowisz gdzie o roku 98???dziwne bo w 96 jak dobrze pamietam byly derby i tez bylo troche kibicow...jak mozesz sprecyzuj mi ten okres.pzdr
Myślę o okresie mniej więcej od spadku do III ligi (bodaj '98? nie pamiętam...) do pojawienia się "profesora" z jego pieniędzmi. Wtedy normą na ich stadionie było kilkuset widzów, zdarzały się chyba nawet mecze, które obserwowało 200 osób. Owszem na ważniejszych rywali (takich którzy mają kibiców) potrafili się "spiąć" i zdarzało się że ilość pasiastych przekraczała magiczny 1000.
Ale trochę odbiegliśmy od tematu. Więc tylko napiszę, że ja nic nie mam przeciwko Twojemu postowi, zauważającemu brak bluzgów na nas Wręcz przeciwnie, uważam to za wydarzenie na tyle niecodzienne że warte odnotowania.
Tylko do porównania nas z kibicami Craxy się musiałem odnieść. Bo dzieli nas zbyt wiele, pod każdym względem.
PS: rozdzielanie spraw związanych z hokejem, piłką, koszem nie ma sensu. Klub jest jeden, kibice stanowią jedność. Skoro bluzgi na nas padają stale na meczach piłkarskich Craxy to potem wcale mnie nie dziwi sławna flaga "oczyścimy..." na lodowisku. A jaką to wystawia kibicom Craxy opinie przed całą Polską - to już nie mój problem.